web maker

Antoni Hempel

1931 – 2000

nauczyciel języka polskiego w latach 1962 – 1993

Po ukończeniu studiów filologicznych na UMCS w roku 1958 podjął pracę jako nauczyciel języka polskiego w Liceum Pedagogicznym dla Wychowawczyń Przedszkoli w Chełmie, liceum w Bychawie a od roku 1962 w II Liceum Ogólnokształcącym w Chełmie. Ze szkołą był związany 31 lat, aż do chwili odejścia na emeryturę. Otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia za upowszechnianie kultury teatralnej i kształtowanie wrażliwości estetycznej młodzieży i środowiska: 1973 r. - Nagroda Kuratora, 1975 r. – Nagroda Ministra II stopnia, 1977 r. – Złoty Krzyż Zasługi, 1985 r. – nagroda specjalna Ministra Oświaty za wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i wychowawczej. 

Wiele lat był związany z chórem Ziemi Chełmskiej „Hejnał” oraz współdziałał ze Szkolnym Kołem „Solidarności”, Szkolnym Kołem Turystyczno – Krajoznawczym przy II LO.

Odszedł nagle, ale w pamięci wychowanków Jego legenda ciągle trwa…


Wspomnienie

Pan Profesor Antoni Hempel należał do tych nauczycieli, którzy najdłużej – bo ponad 30 lat – współtworzyli tradycję naszej Szkoły. Wśród męskiej części grona był jedynym polonistą. Wychował wiele pokoleń humanistów. Dla nas zajęcia z P. Profesorem były wyjątkowym i niezapomnianym przeżyciem. Charyzmatyczny wykładowca literatury, wrażliwy na piękno języka polskiego i ojczystej przyrody człowiek, wzbudzał silne emocje. Jakże różne!

Wielu z nas często długie godziny spędzało w bibliotece lub czytelni, by zgłębiać wiedzę do kolejnych zajęć. Nie wypadało być nieprzygotowanym! Pan profesor, przyprowadzany do sali przez dyżurnego, rozpoczynał lekcję. Stając przy pierwszych ławkach, ściszonym głosem podejmował wykład. Następnie wzrokiem lub niemal teatralnym gestem dłoni przechylonej w przegubie wskazywał tego, kto miał kontynuować podjętą przez Niego myśl. Biada temu, kto nie zdążył w porę… były to jeszcze czasy, kiedy uczniowie „czytali” w myślach swych profesorów i z zawstydzeniem opuszczali głowę z powodu nieprzygotowania do lekcji.

Jakaż to była satysfakcja, gdy po 30-minutowej odpowiedzi pan Profesor mówił: „cztery”.

Nasze „ścisłe” umysły oddychały z ulgą, gdy do ich ostatnich ławek dobiegał „odgłos” zamykanego dziennika. Z powodu nieprzygotowania się do lekcji tylko nieliczni mieli odwagę się zbłaźnić.

Metody Jego nauczania były niekonwencjonalne, ale jakże skuteczne. Dzisiaj widzimy, jak wielu swoich następców wychował, o czym świadczy również skład zespołu polonistycznego w obecnym gronie II LO. Zaczynałyśmy pracę, gdy Pan Profesor – już jako emeryt – prowadził jeszcze lekcje w kilku klasach. Witał nas z uśmiechem i zadziwieniem, że czas tak pędzi… Dzisiaj i nam się wydaje, że znacznie za szybko…


Anna Drzewiecka (Piotrowska)


Tekst wspomnienia z publikacji „III Zjazd Absolwentów i Nauczycieli II Liceum Ogólnokształcącego im. gen. Gustawa Orlicz – Dreszera: 1950 – 2010”, Chełm 25 – 26 czerwca 2010 r.